Kłamstwo ma krótkie nogi

Artykuł Pana Buraczewskiego wywołał duże poruszenie wśród radnych. Jeżeli był to artykuł zlecony, zapłacony pisany na zamówienie to mogę zrozumieć ale jeżeli redaktor napisał sam ten tekst to wielki wstyd. Można powiedzieć – taka rzetelność i uczciwe przedstawienie sprawy budowy stoczni, jaki redaktor i jego gazeta, która od wielu lat pokazuje, że do obiektywizmu jest bardzo daleko. Szkoda, że Jacek Buraczewski nie zdobył się na zapoznanie się ze wszystkimi materiałami i nie rozmawiał w tej sprawie ze wszystkimi stronami (tak powinien postąpić uczciwy, zaznaczam uczciwy i rzetelny reaktor), tylko wraz z burmistrzem miasta uprawia propagandę przedwyborczą.

Zacznijmy temat od podstaw. Radni chcąc tworzyć miejsca pracy od początku kadencji dążyli do uzbrojenia terenów Podstrefy Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej przy ulicy obecnie Powstańców Sejneńskich i od samego początku temu przedsięwzięciu był i jest przeciwny włodarz miasta, choć od trzech lat są duże pieniądze do pozyskania z funduszy unijnych. O tym temacie będziemy pisać oddzielnie.

Nowalski nie chcąc wyjść naprzeciw inicjatywie radnych informuje ich, że jest przedsiębiorca, który chce wybudować zakład produkujący jachty, ale na terenie po przeciwnej stronie ulicy i występuje z projektem uchwały o sprzedanie tych terenów nie patrząc na aktualne uwarunkowania prawne. Radni stojąc na straży obowiązującego prawa/Wycią z protokołu XXXI sesji „Chciałbym w imieniu Klubu złożyć formalny wniosek o rozpoczęcie procedury zmiany planu przestrzennego zagospodarowania miasta Sejny działek oznaczonych numerami 466 i 481/2 w celu przygotowania do sprzedaży inwestorowi pod działalność przemysłową. Szybkie przekształcenie pozwoli inwestorowi na niezwłoczne rozpoczęcie inwestycji i tworzenie nowych miejsc pracy. Zmiana planu przestrzennego zagospodarowania wyeliminuje zagrożenia blokowania inwestycji.”/
informują burmistrza, że na tym terenie nie można wybudować stoczni, bo nie pozwalają na to zapisy w planie przestrzennego zagospodarowania i bez jego zmiany nie może tam powstać żaden zakład produkcyjny. Radni uważali, że w pierwszej kolejności należy zmienić plan przestrzennego zagospodarowania i po jego uchwaleniu sprzedać ten grunt. W innym przypadku może być tak, że ktoś wykupi za bezcen grunt i będąc jego właścicielem nikt go nie zmusi do wybudowania „stoczni”. Będąc właścicielem będzie mógł zrobić z tym gruntem, co będzie chciał.

Wyciąg z protokołu 32 sesji Pan Arkadiusz Adam Nowalski – Burmistrz Miasta – Wysoka Rada odrzuciła dwukrotnie możliwość sprzedaży w zwykłym przetargu tych gruntów, w związku z tym na drodze konsultacji z potencjalnym inwestorem ustaliliśmy, że dopuszczalna jest forma dzierżawy. Po pierwsze ta inwestycja, której się spodziewamy w uchwale wspominamy o parametrze, który chcemy uzyskać, mówimy o 100 osobach zatrudnionych. W liście intencyjnym padła liczba 200 osób.

Takie argumenty nie trafiają do Nowalskiego, bo nie interesują go przepisy prawa, tylko jego własne przepisy. Cytat z protokołu XXXII z dnia 18 X 2016 r. ”Miasto moimi ustami zadeklarowało, że przygotuje ten grunt, nadgonimy dokumenty planistyczne, sprawdziliśmy można już tam w tej chwili wchodzić z budową, to jest na dobrej drodze by na wiosnę/2017r. /przyszłego roku rozpocząć pierwsze prace, jeżeli będzie dzisiaj ta uchwała.” Biorąc powyższe pod uwagę radni nie przyjęli projektu uchwały o sprzedaży tego gruntu. Nowalski nie dał za wygraną i ponownie przedstawia radzie miasta projekt uchwały o sprzedaży tego gruntu.

Radni proponują, aby odbyć spotkanie z proponowanym inwestorem, aby wysłuchać jego argumentów i propozycji i przedstawić, jakie są obecnie uwarunkowania prawne. Na takie spotkanie nie wyraża zgody Nowalski, argumentując, że on dokładnie zna temat i może radnym wszystko wyjaśnić.

W międzyczasie wpływa do Urzędu Miasta Sejny protest mieszkańców okolicznych domów i działek, którzy uważali, że taki zakład będzie uciążliwy dla nich ze względu na śmierdzące opary, bo tak jest w Augustowie. Burmistrz napisał pismo do Burmistrza Augustowa, aby wyjaśnił, czy są jakieś uciążliwości związane z istnieniem zakładu, w którym produkuje się jachty. Wyobrażamy, jakie było jego zdziwienie kiedy otrzymał odpowiedź potwierdzającą obawy mieszkańców. Co robi ten transparentny (synonimy: przejrzysty, jawny, krystaliczny itp., bo takiego określenia używał po wygraniu wyborów) Nowalski? Ukrywa pismo przed mieszkańcami – pismo w załączeniu). Tego pisma nie przedstawia też radnym.

Radni pomimo oczywistych racji prawnych poddawani są przez Nowalskiego totalnej krytyce w mediach. Burmistrz informuje, że w miesiąc po uzyskaniu działki inwestor będzie mógł zacząć budowę hali. Ponoć takie zapewnienia uzyskał w Starostwie Powiatowym w Sejnach. Tylko nikt tego nie potwierdza, bo bez zmiany planu przestrzennego można tam było postawić tylko barak na materiały i sprzęt. Nie chcąc być hamulcowymi tego przedsięwzięcia radni wyrażają zgodę na dzierżawę terenu na okres 30 lat. Okazało się, że nic tam nie można robić bez zmiany planu przestrzennego zagospodarowania, o czym informowali Burmistrza wielokrotnie na sesji radni Rady Miasta Sejny.

Następuje „otrzeźwienie” Nowalskiego i powstają projekty uchwał o rozpoczęciu zmiany studium uwarunkowań i planu przestrzennego zagospodarowania tego terenu. Radni przyjmują proponowane uchwały i następuje procedura zmiany studium uwarunkowań i planu przestrzennego zagospodarowania.

To nie radni, jak pisze pan Jacek Buraczewski w swoim pożal się boże artykule, tylko takie są procedury zmian, że trwa to nie mniej niż rok i nikt nie ma na to wpływu. O takich terminach mógł pan Buraczewski przeczytać w protokołach z obrad sesji i to z ust Burmistrza Miasta. To Burmistrz przygotowuje projekt uchwały, a radni tylko głosują, więc radnym uchwalenie zmiany planu zajęło kilka minut podczas głosowania. Gdzie tu rzetelność i uczciwość panie Buraczewski?

Po ponad roku jest już gotowy plan przestrzennego zagospodarowania tych terenów i jest on przez radnych przyjęty jednogłośnie. Nie ma więc żadnych przeszkód, aby inwestor przystąpił do realizacji zapowiadanej inwestycji.
Aby zrozumieć to, co się później działo należy zapoznać się z artykułem w Gazecie Współczesnej.
Współczena – 1.II.2018 r. p. Helena Wysocka
Nie ma już formalnych przeszkód, aby na obrzeżach miasta powstała stocznia. Ale nie należy się spodziewać, że budowa zakładu rozpocznie się wraz z nadejściem wiosny. Inwestor musi najpierw uzyskać pozwolenie na budowę, a jeszcze o nie nie wystąpił. Równie ważne są też pieniądze na inwestycję. Adam Jurkiewicz, który planuje przedsięwzięcie, próbuje je pozyskać ze środków unijnych.
Tak pisała współpracująca z panem Buraczewskim redaktorka Helena Wysocka. Trzeba tylko było przeczytać i przeanalizować. Czy całe przedsięwzięcie ze stocznią to tylko typowa „ustawka”, pijarowe zagranie Burmistrz Miasta. Nie jest też prawdą panie Buraczewski, że radni nie zgodzili się na wykup części działki pod drogę, bo jest stosowna uchwała Rady Miasta zezwalająca na taki wykup. Dla uściślenia nie jest to działka skarbu państwa a prywatnego właściciela panie Buraczewski. Pieniądze zostały zabrane, bo pan burmistrz chciał za 300 tysięcy złotych wykupić nie teren pod drogę ale ponad 2 ha działkę.
Należy też zapytać, kiedy i ile osób brało udział w tak hucznie zapowiadanych szkoleniach pracowników zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy, którzy mili pracować w stoczni? Czy były podpisane jakieś porozumienia z Białorusią czy Ukrainą na pracę pracowników z tych krajów, o których wspominał pan burmistrz.
A tak na marginesie to od samego początku chodziły pogłoski, że nic z tej inwestycji nie będzie, bo wskazany inwestor nie ma na to środków i to się potwierdziło. Również fakt, że inwestor nie wystąpił o pozwolenie na budowę świadczy o tym, że nie zamierzał tej inwestycji realizować. Nowalski i inwestor szukali tylko przyczyn, aby obarczyć radnych tym, że inwestycja nie powstanie, bo jest to cios przed wyborami dla Nowalskiego, który mamił mieszkańców swoimi wizjami bez pokrycia.
Wyciąg z protokołu XXXV sesji

Szklany sufit runął i ciężar intelektualny nie dał się udźwignąć a tylko pozostała wielka strata około 150 000zł Miasta Sejny w związku z poniesionymi kosztami zmiany planu przestrzennego zagospodarowania. Kłamstwo ma krótkie nogi.

Download (PDF, 150KB)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *